- Hej coś podać ?
- Nie dzięki
- Wyglądasz na niezadowoloną coś się stało ?
- Tak i to nawet bardzo dużo
- Hmm... z kąś cię kojarze ale nie wiem z kąd
- Pewnie ze szkoły
- A ! tak właśnie a tak wogóle czemu nie jesteś w szkole ?
- A czemu miałabym tam niby być jak nikt mnie nie lubi nie jestem tam mile widziana
- To nieprawda ja nic do ciebie nie mam a nawet myśle że jesteś strasznie ładna i chyba, raczej, no, hmm...
- ?
- Noo...
- No co ?
- Noo... podobasz mi się i chciałbym się z tobą umówić co ty na to ?
- Dobra nie rób sobie ze mnie jaj, wiem że ktoś ci kazał się zapytać bo wiedział ze się zgodze a potem byście mieli ze mnie beki w szkole, ale się pomyliliście nie jestem taka naiwna
- Ale...
Nie dałaś mu dokończyć i wyszłaś wkurzona bez słowa. Po powrocie do domu żuciłaś się na łużko i zaczełaś płakać i krzyczeć następnie zasnełaś obudził cię telefon o nieznanym ci numerze odebrałaś i usłyszałaś jakiegoś chłopaka.
- Hej nie dałaś mi dokończyć a miałem ci coś powiedzieć
- Ahh... to znowu ty
- Tak ja i jeśli nie dasz mi nic powiedzieć to będe dzwonił co chwile.
Nagle zorientował się że ty już się rozłończyłaś i gada do damego telefonu. Dzwonił do ciebie codziennie a w szkole ciągle się na ciebie patrzył i nie spuszczał z ciebie wzroku czułaś że cię tak jakby śledzi a ty nie miałaś nic przeciwko temu. W drodze do domu wydawało ci się że ktoś ciągle za tobą idzie ale jak się odwracałaś nikogo nie widziałaś, nagle jak stałaś na światłach ktoś cię popukał lekko w plecy, odwróciłaś się i zobaczyłaś Nialla wtedy uświadomiłaś sobie że mu naprawde na tobie zależy i nie robie tego ze względu na znajomych.
- Boże ! jak sie wystraszyłam
- Spokojnie aż taki straszny jestem ?
- Nie no coś ty
Powiedziałaś z wielkim uśmiechem na twarzy
- Hahaha no dobra, widze że masz jakiś lepszy chumor
- Nie, ciągle taki sam nic się nie zmieniło
- Aaa... to pewnie na mój widok
- Haha zapewne
- Słuchaj ! Ja cię wtedy nie okłamałem ty mi się naprawde podobasz i chciałbym się z toba umówić
- Naprawde ?
- Tak naprawde
- No ok
- To dzisiaj w Nando's o 18:00 ?
- Ok pa- No pa
Po czym przeszłaś przez ulice z uśmiechem na twarzy w kierunku domu, przebrałaś sie umalowałaś i wyszłaś na spotkanie z Niallem, po drodze miałaś nadzieje że on tam bedzie i że cię nie zawiedzie gdy już weszłaś zobaczyłaś bardzo ładnie przyszykowany stolik a przy nim Nialla z kwiatami w garniturze z rumieńcami na policzkach i uśmiechu, czułaś motylki w brzuchu i nie wiedziałaś co masz powiedzieć więc tylko podeszłaś i pocałowałaś Nialla już wiedziałaś że to jest chłopak którego potzrebowałaś i to on daje ci całe szczęście w życiu po 2 latach wzieliscie ślub i czuliście do siebie ciągle to samo.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz