niedziela, 20 stycznia 2013

sobota, 22 grudnia 2012

Pierwsza i ostatnia miłość (Niall)

Jesteś nowa w szkole i wszyscy się z ciebie śmieją jeszcze nie możesz się z tym pogodzić że nie jesteś lubiana tak samo jak w poprzedniej szkole, mieszkasz teraz w Londynie i masz 19 lat ciągle wypominasz swojej mamie że w swoim domu byś już skończyła szkołe a tu musisz nadal chodzić. Miałaś tam przyjaciółke ale i tak to nie to samo co w tamtej szkole tam miałaś mnustwo przyjaciół nie było tam zadnych wyróżnijących się osób które się lansowały np. butami a tutaj szpanują nawet głupią torebką w której trzymają jedynie szminke.Obok szkoły była nie wielka pizzeria Nando's do której chodziłą cała szkoła po lekcjach, była ona jednego popularnego chłopaka o imieniu Niall Horan podobał ci się odkąd tylko przyszłaś do szkoły jednak wiedziałaś że taki chłopak nigdy by na ciebie nie spojrzał w swojej głowie miałaś jedynie myśli że wolno mieć marzenia ale wiedziałaś że te nigdy sie nie spełni. W następny dzień nie poszłaś do szkoły tylko do Nando's gdy już tam siedziałaś potszedł do ciebie pewien chłopak o  niebieskich oczach i blond włosach był to Niall Horan chłopak w którym się kochałaś był strasznie piękny a na sobiee miał białą podkoszulke i na lewej ręce dwie braznoletki oraz aparat na zęby podszedł i zapytał sie ciebie.
- Hej coś podać ?
- Nie dzięki
- Wyglądasz na niezadowoloną coś się stało ?
- Tak i to nawet bardzo dużo
- Hmm... z kąś cię kojarze ale nie wiem z kąd
- Pewnie ze szkoły
- A ! tak właśnie a tak wogóle czemu nie jesteś w szkole ?
- A czemu miałabym tam niby być jak nikt mnie nie lubi nie jestem tam mile widziana
- To nieprawda ja nic do ciebie nie mam a nawet myśle że jesteś strasznie ładna i chyba, raczej, no, hmm...
- ?
- Noo...
- No co ?
- Noo... podobasz mi się i chciałbym się z tobą umówić co ty na to ?
- Dobra nie rób sobie ze mnie jaj, wiem że ktoś ci kazał się zapytać bo wiedział ze się zgodze a potem byście mieli ze mnie beki w szkole, ale się pomyliliście nie jestem taka naiwna
- Ale...
Nie dałaś mu dokończyć i wyszłaś wkurzona  bez słowa. Po powrocie do domu żuciłaś się na łużko i zaczełaś płakać i krzyczeć następnie zasnełaś obudził cię telefon o nieznanym ci numerze odebrałaś i usłyszałaś jakiegoś chłopaka.
- Hej nie dałaś mi dokończyć a miałem ci coś powiedzieć
- Ahh... to znowu ty
- Tak ja i jeśli nie dasz mi nic powiedzieć to będe dzwonił co chwile.
Nagle zorientował się że ty już się rozłończyłaś i gada do damego telefonu. Dzwonił do ciebie codziennie a w szkole ciągle się na ciebie patrzył i nie spuszczał z ciebie wzroku czułaś że cię tak jakby śledzi a ty nie miałaś nic przeciwko temu. W drodze do domu wydawało ci się że ktoś ciągle za tobą idzie ale jak się odwracałaś nikogo nie widziałaś, nagle jak stałaś na światłach ktoś cię popukał lekko w plecy, odwróciłaś się i zobaczyłaś Nialla wtedy uświadomiłaś sobie że mu naprawde na tobie zależy i nie robie tego ze względu na znajomych.
- Boże ! jak sie wystraszyłam
- Spokojnie aż taki straszny jestem ?
- Nie no coś ty
Powiedziałaś z wielkim uśmiechem na twarzy
- Hahaha no dobra, widze że masz jakiś lepszy chumor
- Nie, ciągle taki sam nic się nie zmieniło
- Aaa... to pewnie na mój widok
- Haha zapewne
- Słuchaj ! Ja cię wtedy nie okłamałem ty mi się naprawde podobasz i chciałbym się z toba umówić
- Naprawde ?
- Tak naprawde
- No ok
- To dzisiaj w Nando's o 18:00 ?
- Ok pa
- No pa
Po czym przeszłaś przez ulice z uśmiechem na twarzy w kierunku domu, przebrałaś sie umalowałaś i wyszłaś na spotkanie z Niallem, po drodze miałaś nadzieje że on tam bedzie i że cię nie zawiedzie gdy już weszłaś zobaczyłaś bardzo ładnie przyszykowany stolik a przy nim Nialla z kwiatami w garniturze z rumieńcami na policzkach i uśmiechu, czułaś motylki w brzuchu  i nie wiedziałaś co masz powiedzieć więc tylko podeszłaś i pocałowałaś Nialla już wiedziałaś że to jest chłopak którego potzrebowałaś i to on daje ci całe szczęście w życiu po 2 latach wzieliscie ślub i czuliście do siebie ciągle to samo.
 

piątek, 21 grudnia 2012

Wielkie kłamstwo. (Louis)


Chciałabym przeprosić że taki długi ale miałam wene, jak się spodobał to prosze o komentarze bo komentarz = szacunek dla autora !



Jesteś w pracy, pracujesz jako sekretarka w wielkiej firmie w Londynie ponieważ w swoim mieście nie mogłaś znaleść żadnej ciekawej pracy w twoim zawodzie więc przeniosłaś się, zamieszkałaś sama miałaś 19lat i pracowałaś tylko na próbe. Ta firma pomagała różnym zespołą np. naręcać teledyski lub przeprowadzać wywiady. Pracowałąś już tam nie cały miesiąc a już ci się tam podobało miałaś nawet bardzo dobrą kolerzanke które pracowała tam gdzie ty i na tym samym stanowisku. Był ranek, poszłaś do pracy w drzwiach windy zobaczyłaś swojego idola z zespołu One Direction był to Louis Tomilson podobał ci się od zawsze  ze swoją przyjaciółką z pracy szalałyście za nim jeszcze przed wejściem do windy uśmiechnełaś się i poprosiłaś o autograf i zdjęcie oczywiście się zgodził byłaś bardzo szczęśliwa, gdy już wyszłaś z windy pobiegłaś do kolerzanki i się jej pochwaliłaś co się wydarzyło twoja przyjaciółka na początku nie mogła w to uwierzyć ale pokazałaś jej zdjęcie i odrazu była zszokowana i nie wiedziała co ma powiedzieć bo czuła szczęście że poznałaś go i masz z nim zdjęcie ale była też zazdrosna że to akurat nie ona  zjeżdżała tą windą. Gdy wychodziłaś z biura by napić się kawy wpadłaś na Louisa bardzo się zarumieniłaś i wydusiłaś z siebie tylko "Ups" Louis się uśmiechnoł i powiedział.
- O! Hej
- Hej
- Co tam ?
- A nic ciekawego a u ciebie ?
- No nawet ale było by lepiej gdybyś chciała się ze mną umówić
- O.o
- Więc jak ?
- No dobra
- Ok, to jutro o 14:00 w parku ?
- No dobra
- To narazie
- No narazie
Bardzo się ucieszyłaś i wogóle w pracy nie mogłaś normalnie funkcjonować tylko rozmyślałaś w co masz się jutro ubrać. Nareszcie skończyłaś prace i skierowałąś się odrazu do swojego hotelowego pokoju i szukałaś w szafie ciuchów nareszcie znalazłaś sukienke która pasowała do twojej figury była biała i strasznie się bałaś że sobie ją poplamisz i będzie wstyd ale pomyślałaś że jeśli mu na tobie zależy to nie zostawi cię bo masz plame na ubraniu. Położyłaś się spać i rano się obudziłaś była już 12:59 a ty się strasznie długo szykujesz do wyścia zresztą jak zwykle. W tym czasie do Louisa zapukał ktoś do drzwi pomyślał że to ty i się zastanawiał z kąd wiesz gdzie mieszka więc otworzył drzwi a przed nimi zobaczył twoją przyjaciółke która była także nażeczoną twojego oraz jego szefa wpadła do domu a Louis nie wiedział co ma zrobić więc się zapytał.
- Co ty tu robisz ? !
- Hmm... a co ty taki wystrojony umówiłeś się z kimś ?
- Tak właśnie miałem wychodzić więc prosze abyś ty także wyszła
- Masz to odwołać
- Niby czemu ?
- Bo innaczej opowiem wszystko twojemu szefowi i mojemu prawie mężowi co się wydarzyło tydzień temu i wylecisz z roboty
(Odrazu oznajmiam że Louis zanim się w tobie zakochał spędził noc z twoją przyjaciółką )
Nagle słyszysz ja dzwoni ci telefon i odbierasz to był Louis powiedział że nie może dziś przyjść bo coś mu wypadło, czułaś się dziwnie i byłaś zła na niego. Louis te noc spędził po raz drógi z twoją kolerzanką ale oczywiście ty nic o tym nie wiedziałaś. Następny dzień to niedziela więc nie szłaś do pracy o 11:00 ktoś do ciebie zadzwonił to był Louis.
- Hallo ?
- (Twoje imie) ?
- Tak a o co chodzi ?
- Chciałbym jeszcze raz sprubować się z tobą umówić
- No nie wiem
- Oj prosze ostatni raz teraz obiecuje że będe
- No ok
- To za godzine w parku ok ?
- Okok
- To pa
- No pa
Gdy była już 13:40 postanowiłaś wyjść z mieszkania i udać się na umówione miejsce i podrazu zobaczyłaś Louisa czekającego na ciebie. Bawiliście się świetnie mieliście strasznie dużo takich samych zainteresowań i wspólnych tematów, w ten dzień spędziliście upojną noc u Louisa w domu w sam ranek zamóiliście pizze na którą bardzo długo musieliście czekać, gdy poszłaś do toalety ktoś zapukał do drzwi Louis szybko założył spodnie i poszedł zobaczyć kto to pomyślałaś że to nareszcie dostawca pizzy gdy Louis otworzył drzwi zobaczył nażeczoną szefa bardzo się wystraszył i zapytał szeptem abyś nie usłyszała.
- Czego ty tu chcesz ?
- No co ? przyszłam cię odwiedzić nie cieszysz się ?
- No akurat nie idź z tąd !
Krzyknełaś głośno " Kochanie poczekaj dorzyce ci się do pizzy" i wyszłaś z łązienki zobaczyłaś bardzo zdenerwowanego Louisa stojacego obok otwartych drzwiach a w nich nikogo, Louis spojrzał lekko pochylając głowe w prawo i odetchnoł z ulgą że już jej nie ma. Poszliście razem do pracy, poszłaś do swojego biura a Louis do swojego zespołu po drodze spotkał dziewczyne która go ciągle nachodzi i nie daje muspokoju zaczepiła go na korytarzu ale Louis nie chciał by ich ktoś usłyszał więc zaciągnoł ją do męskiej toalety bo tylko ona była blisko ale nie domknoł drzwi i przez to wszystko słyszał całą rozmowe Liam który bardzo mu zazdrościł solówki w piosence, rozmawiali cicho ale i tak było słychać.
 - Co ty chcesz ?
- Chce abyś żucił (twoje imie)
- Nigdy bo co ?
- Ha zobaczysz
- No dobra wygrałaś żuce ją ale jak coś zrobisz to już nigdy nie będziemy sie spotykać rozumiesz ?
- Rozumiem a teraz chce to
Po czym zaciągneła go do pierwszej lepszej kabiny, Rano  zadzwonił do niego telefon a w nim usłyszał Liama który chce sie z nim spotkać przed pracą więc sie zgodił i pojechał do parku gdzie mieli się spotkać wyszedł z samochodu i się zapytał.
- No co chcesz ?
-  Ja ?
- No ty bo innaczej byś się ze mną nie chciał spotkać przed pracą więc to musi być coś ważnego
- Ha jak się wczoraj bawiliscie w  kabinie ?
- O co ci chodzi ?
- Chodzi mi o to żebyś oddał mi swoją solówke bo innaczej szef o wszystkom się dowie że masz romans z jego nażeczoną. Poczym Louis wsiadł do samochodu bez słowa i pojechał w drodze do firmy dostał sms od ciebie abyście się szybko spotkali w parku tam gdzie zwykle więc zawrócił i jechał do ciebie gdy wysiadł z samochodu zobaczył ciebie przy ławce zapłakanom .
- O co chodzi ?
- Szef mnie zwolnił
- Jak to ? O.o
- Normalnie ty cos o tym wiesz ?
- Ja ? nie no coś ty
Wtedy drógi raz cię okłamał i czuł się z tym podle że to zrobił po rozmowie wsiadł do samochodu i szybko pojechał do firmy. Unosząc głos powiedział do twojej niby przyjaciółki.
- Czemu to zrobiłaś ?
- Ponieważ mnie okłamałeś i jej nie żuciłeś
- Poprostu potrzebuje troche czasu
- Ok masz czas do dziś o 14:00 masz już z nią nie być zrozumiano ? !
- Tak
Poszli w swoje strony a Louis pojechał odrazu do domu zaraz po tym do drzwi zapukałaś ty Louis otworzył ci a ty żuciłaś się na jego szyje z uśmiechem na twarzy.
- Czemu się tak cieszysz ?
- Nie uwierzysz
- Słucham ?
- Znów mnie zatrudnili, szef zadzwonił do mnie i powiedział żebym znów pracowała bo jestem wspaniała w tym zawodzie i nie znajdzie drógiej takiej osoby
- To wspaniale ale musisz usiąść
- Czemu coś się stało ?
- Tak
Po czym usiedliście a Luois powiedział ci ze to nie może tak długo trwać, myślał że cię kocha ale zrozumiał że nie wiedział ze kłamie ale to dla twojego dobra byś miała dalej prace. Rozpłakałas się i wybiegłaś z mieszkania, nie chciałaś już go znać ani nigdy już go widzieć na oczy. Louis pojechał szybko do szefa domu by powiedzieć mu całą prawde o tamtej nocy z (twojej przyjaciółki imie) gdy już wszystko opowiedział szef wogóle się tym nie przejoł jakoś dziwnie spokojny był i opanowany nie spodziewał się Louis że tak zaraguje bardziej spodziewczał się złości i wyzucenia z pracy. Wytłumaczył mu że to było uknute przez nich abyście nie byli razem ponieważ innaczej Louis nie skupiał się na swojej pracy ani ty zajmowaliście się tylko waszymi sprawami a nie firmom i zespołem. Louis był bardzo wściekły i krzyknoł "Wiecie co ? jesteście chorzy ! wy wogóle wiecie jak ja na tym ucierpiałem i (twoje imie) ? To koniec mojej kariery zwalniam się !"
Wyszedł i pojechał szybko do ciebie by ci wytłumaczyć co się tak wogóle działo i o czym nie wiedziałaś, gdy wszystko usłyszałam byłaś w szoku nie mogłaś zrozumieć że cię zdradzał i wtedy kiedy mieliście miec spotkanie on był w łużku z twoją przyjaciółką  wywaliłaś go z domu, ale on nie dawał za wygranom ciągle pisał do ciebie lity i dzwonił. Po kilku tygodniach mu wybaczyłaś, cały zespół gdy to usłyszał także odszedł z tej firmy a Louis wrócił do kumpli, wszystko już się po woli układa jesteście szczęślwym małużeństwem z 2 dzieci.

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Impreza z Harrym

Jest wieczór siedzisz w domu zawsze o tej porze dnia oglądasz TV twój ulubiony proglam właśnie się skończył i nie miałaś co robić więc latałaś po kanałach, zatrzymałąś się na jakimś kanale gdy zobaczyłaś swój ulubiony zespół "One Direction" wypowiadali się o swoim najbliższym koncercie który będzie w Los Angeles były wakacje i miałaś 19 lat ze swoją najlepszą przyjaciółką postanowiłyście tym razem wybrać się do Los Angeles w którym mieli grać chłopaki. Miałyście bilety na jutro byłyście już spakowane więc połorzyłyście się spać w sam ranek wyleciałyście po londowaniu skierowałyście się do hotelu wieczorem wybrałyście się do najbliższego klubu by się troche zabawić gdy tańczyłyście zastanawiałyście się z kim się tak dobrze bawicie, zaproponowałaś swojemu partnerowi z którym tańczyłaś żebyście wyszli na dwór bo tu jest strasznie duszno więc się zgodził gdy już się wydostaliście odrazu musiałaś coś powiedzieć by zobaczyć kto to.
- Nareszcie daliśmy rade wyjść.
- Taak
Wiedziałaś że z kąś znasz ten głos ale nie mogłaś sobie go przypomnieć więc chciałaś by spojrzał ci w oczy wtedy mogłabyś go zobaczyć.
- Może przejdziemy się gdzieś ?
Chłopak spojrzał na ciebie z uśmiechem a ty nie wiedziałaś co masz powiedziać ponieważ już wiedziałaś z kąd znałaś ten głos to jest Harry Styles. Uśmiechnełaś się z zarumionymi policzkami i poszliście w strone plaży nie było was sporo czasu bo nie chcieliście wrac ponieważ rozmawiało wam sie bardzo dobrze i nie chcieliście kończyć tego wieczoru, wymieniliiście się numerami i nadal rozmawialiście straciliście poczucie czasu a twoja przyjaciółka ze swoim partnerem Luisem i resztą zepołu szukali was i się martwoli nareszcie was znaleźli siedzących na skale koło morza i śmiejących się podbiegli do was a wy się tylko popatrzyliście na nich i zaczeliście się śmiać z Nialla który był strasznie pijany i wskakiwał do morza krzycząs :Jestem syrenom" przez czałą noc się świetnie wszyscy bawiliście (oczywiście nie licząc Nialla który zasnoł) Rano gdy się wszyscy pobudzili wszyscy się zaczeliście śmiać a Niall nie wiedział o co chodzi. Wstał i powiedział zaspany.
Niall- Ja wcale nie byłem taki pijany.
Harry- Stary sikałeś, kręciłeś się w kółko i krzyczałeś "Jestem sptyskiwaczem"
Zaczeliście znów się śmiać i się rozeszliście w swoje drogi w domu zadzwonił do ciebie telefon odebrałaś i usłyszałaś Harrego.
- Hej
- O! hej
- Jesteś dziś zajenta ?
- Dzisiaj ? hmm...nie a co ?
- Bo chciałbym się z tobą spotkać.
- No dobra to gdzie i o której ?
- Przyjade po ciebie o 13:00 ok ?
- No dobra to pa
- No narazie
Przyszykowałaś się była już  równa13:00 i ktoś zapukał do drzwi, podeszłaś i otworzyłaś w drzwiach stał Harry z kwiatami w ręku a za nim uśmiechnięty jak zawsze Luis. Zapytałaś się.
(twoje imie)- A ty po co przyszłeś ?
Luis- Ja przyszłem dotrzymać towarzystwa (imie twojej przyjaciółki)
Ty- No dobra
Krzyknełaś do kolerzanki że już wychodzisz i poszliście na wesołe miasteczko.
- Po co tu przyszliśmy ?
- Chciałem ci pokazać moje ulubione miejsce gdzie spędzam najwięcej czasu
- Woow
- Tak wiem co myślisz że jestem strasznym dzieciakiem
Spojrzałaś się na niego i nie mogłaś już wytrzymać tak poprostu go pocałowałaś w usta, Harry spojrzał się na ciebie z uśmiechem i się zapytał.
- A to za co ?
- Tak poprostu
Odpowiedziałaś z uśmiechem Harry nie wiedział co ma powiedzieć i złapał cię za ręke z wielkim uśmiechem na twarzy bawiliście się świetnie w ten dzień, stało wam na przeszkodzie tylko to że musisz wracać do domu ale wogóle się tym nie przejmowałaś z przyjaciółką ponieważ byłyście już pełnoletnie i mogłyście zostać tu ile wam się tylko podobało a z Harrym mogłaś byś i całe życie i właśnie tak było.

sobota, 15 grudnia 2012

Prawdziwa przyjaźń (Fotkii)

Nudzi mi się więc powstawiam troche foteek :D




One direction to nie tylko zespół, to też przyjaciele. <3











Widać, że mają bardzo dobre powodzenie u dziewczyn <3

                                                     Harry Syles.






                                                     Niall Horan.






                                                         Zayn Malik.



                                                 


                                                           Luis Tomilson.
   
                                                       
                                                             

                                                           Liam Payne.

                                                   


Niektóży uważają ich za pedałów i chcą to udowodnić choć to tylko przyjaciele. <3
                                                      Luis Tomilson i Harry Styles.
                                                   
                                                   
                                                  Zayn Malik i Niall Horan.
                                                                   Zayn Malik, Niall Horan i Liam Payne.
                                                 
                                                Niall Horan, Zayn Malik i Liam Payne.
                                                               
                                                 Harry Styles i Niall Horan.
                                               
Mam nadzieje że udowodniłam to że to są wspaniali przyjaciele a nie tacy jacy są spostrzegani przez niektórych po mojemu można brać z nich przykład przez ten imagin pokazałam co to jest prawdziwa przyjaźń.


                         

Niall

Siedzisz w domu ze swoją najlepszą przyjaciółką rozmawiacie i sie śmiejecie z dawnych lat, przeszłyście do tematu o wasztm najlepszym zespole One Directon powiedziałaś kolerzance że jest tam bardzo ładny chłopak o imieniu Niall natomiast twojej kolerzance podobał się bardzo Harry. Nadszedł dzień waszych urodzin miayście już 19 lat na wakacje poleciałyście do Londynu lecieałyście bardzo długo po wylądowaniu skierowałyście się do hotelu rozpakowałyście się było już puźno więc połorzyłyście się spać przez całą noc nie spałyście ponieważ ktoś wyżej starsznie hałasował w sam ranek poszłyście sprawdzić kto był w nocy tak głośno więc zapukałyście do drzwi pewien chłopak otworzył narazie go nie zobaczyłyście bo był odwrócony  rozmawiał z kolegami bardzo cię to zdenerwowało więc powiedziałaś "Chyba raczej jak ktoś przychodzi to powinieneś się tym bardziej zainteresować" chłopak odwrócił się do was przyodem byłaś bardzo podekscytowana ponbieważ był to Niall Horan chłopak który ci się bardzo podobał.
- Hej w czym moge pomóc ?
- Chciałyśmy się zapytać czemu tak strasznie hałasowaliście w nocy ?
- A ! ponieważ to była nsza pierwsza noc w tym hotelu i musieliśmy się rozpakować
- To nie było można troche ciszej ?
- Z moimi kolegami nie da rady
- Więc na przyszłość prosze ciszej
- Dobra
- Dzięki pa
- Czekaj !
- Tak ?
-Mam na imie Niall a ty ?
- (twoje imie)
- Mam pytanie
- Słucham ?
- Czy mogłabyś dać mi swój numer ?
Podałaś i się bardzo ucieszyłaś następnie się pożegnaliście i wróciłaś z kolerzanką do swojego pokoju hotelowego poszłaś z kolerzanką na zakupy po powrocie zadzwonił do ciebie telefon o jakimś dziwnym numerze oczywiście odebrałaś w telefonie usłyszałaś jakiegoś młodego chłopaka.
- Hallo ?
- Cześć z tej strony Niall
- No słucham
- Moglibyśmy spotkać się dzisiaj o 17:00 ?
- Okej ale gdzie ?
- Tym się nie martw ja po ciebie przyjde
- A no dobra to pa
- No pa
Po odłożeniu telefonu odrazu się zarumieniłaś i miałaś uśmiech od ucha do ucha przyjaciółka zapytała się ciebie co ci się stało wszystko jej opowiedziałaś następnie poszłaś się szykować gdy była już równa 17:00 usłyszałaś dzwonek do drzwi więc podeszłas i otworzyłaś wyszliście z hotelu i weszliście do samochodu nadal nie wiedziałaś gdzie się wybieracie jak dojechaliście już na miejsce weszliście do jakiegoś wielkiego budynku było tam bardzo dużo osób których nie znałaś oraz cały zespuł One Direction a obok stała twoja przyjaciółka chłopaki usłyszeli płyte na której śpiewałaś i bardzo chcieli żebyś zzaśpiewała z nimi na scenie a że ty miałaś bardzo mocną treme przed sceną się nie zgodziłaś po długim błaganiu twojej kolerzanki się zgodziłaś poszło bardzo dobrze za kulisami Niall zapytał się ciebie czy chcesz z nim być zgodziłaś się po kilku latach zrobił ci taką samom niespodzianke i za kulisami zapytał się ciebie czy chesz zostać jego żoną to było bardzo romatyczne mieliście ślub razem z (imie twojej ptzyjaciółki) i z Harrym żyliście długo i szczęśliwie.

piątek, 14 grudnia 2012

Zayn.


Siedzisz w domu i piszesz bloga o swoim najlepszym zespole "One direction" oczywiście najbardziej kochasz Zayna wysokiego bruneta o podniesiony włosach oraz dzikim i zarazem słodkim uśmieszku. Nagle słyszysz jak ktoś puka do twoich hotelowych drzwi podchodzisz i otwierasz widziesz przed swoimi oczami twoją najlepszą przyjaciółkę (imie przyjaciółki) ona także szaleje za tym samym zespołem co ty lecz ona kocha najbardziej Harrego nie za wysokiego bruneta o kręconych włosach i uroczym uśmiechu. Waszym marzeniem było pojechanie na koncert One Direction codziennie sprawdzałyście gdzie terez grają tak jakby ich śledziłyście, by spełnić wasze marzenie zbierałyście cały rok pieniądze na bilet, ale ciągle wam brakowało i nie miałyście wystarczająco, zawsze z twoją przyjaciółką wyprawiałyście razem urodziny bo miałyście w tym samym dniu. Nareszcie były wasze 18 urodziny jesteście pełnoletnie wasi rodzice naszykowali wam niespodzianke dali wam potrzebne pieniądze na bilet, jedzenie i na samolot bardzo się ucieszyłyście i poszłyście się pakować, miałyście wylatywać do Londynu już jutro więc musiałyście się śpieszyć leciałyście tam na całe 3 miesiące już nie mogłyście się doczekać, poszłyście szybko spać i obudziłyście się o 6:00  a miałyście samolot o 11:00 naszykowałyście się i wyszłyście z domu byłyście bardzo podekscytowane, leciałyście długo nareszcie wylądowałyście skierowałyście się odrazu do  zamówionego hotelu i się rozpakowałyście wzieliście potrzebne rzeczy na koncert i poszłyście nie mogłyście nawet odpocząć po długiej podróży gdy już dotarłyście dałyście bilety i weszłyście wasze miejsca były daleko od sceny więc zabardzo nic nie widziłayście po koncercie szybko wyszłyście i pobiegłyście do zamówionej przez ciebie taksówki, po drodze twoja przyjaciółka poślizgneła się na jogurcie który był wylany na środku przejścia bardzo się zdenerwowałaś bo twoja przyjaciółka wogóle nie funkcjonowała byłaś bardzo przezażona podszedł do ciebie jakiś chłopak nie myślałaś nawet o tym by na niego spojrzeć najważniejsza była dla ciebie  (imie twojej przyajaciółki ) gdy wreszcie się obudziła byłaś bardzo szczęśliwa i już wiedziałas że żyje, potem chciałaś zobaczyć kto do ciebie podszedł więc sie odwróciłaś ale za sobą nic nie zobaczyłaś tylko karteczke leżącą na ziemi a na niej napisane. " Hej chciałem się przedstawić ale zauważyłem że srasznie martwiłaś się kolerzanką więc nie chciałem ci zawracać głowy mam na imie Zayn Malik bardzo chciałbym się z tobą umówić jeśli ty tak samo to tu masz mój numer (numer) będe czekał pa.
Po powrocie do domu wziełaś telefon i wybrałaś podany numer na kartecznce.
PIP...PIP...PIP...
- Hallo ?
- Hej z tej strony (twoje imie)
- Nie wiele mi to mówi
- Dałeś mi swój numer na kartce i napisałeś że jeśli będe chciała się umówić to mam zadzwonić
- A tak pamiętam myślałem że nie zadzwonisz to może o 19:00 ?
- Ok ale gdzie ?
- W pizzeri obok ciebie
- No dobra to pa
- No pa
Po zakończonej rozmowie pobiegłaś do kolerzanki i się jej pochwaliłaś, poszłaś się szykować następnie wyszłaś na spotkanie. Jak tylko weszłaś zauważyłaś  Zayna siedzącego na krześle więc podeszłaś, przywitałaś się i usiadłaś zaczeliście rozmawiać było bardzi miło i przyjemnie gdy się już uciszyliście Zayn zapytał się ciebie czy chcesz z nim chodzić byłaś bardzo podekscytowana i się zgodziłaś byliście razem już na zawsze przy sobie i nie opuszczaliście siebie na krok.